Wędkarskie podróże. Kierunek Północ!

Sezon urlopowy w pełni. Zapewne wielu wędkarzy wykorzysta ten czas na dłuższą wyprawę w poszukiwaniu krainy pstrąga czy szczupaka. Ja chciałbym opowiedzieć Wam w kilku słowach o moich ulubionych miejscach na takie wyjazdy, czyli Norwegii, Szwecji i Finlandii.
Wędkarstwo było moją pasją od dziecka. Od kiedy zacząłem prowadzić sklep z rękodziełem wędkarskim – Corona Fishing – stało się jeszcze ważniejszą częścią mojego życia. Niemal każdą wolną chwilę spędzam nad wodą z wędką w ręku. Kilka lat temu po raz pierwszy wyjechałem na Północ, do Skandynawii, w poszukiwaniu ciszy, przyrody i walecznych ryb. Opowieści nie kłamią – dla wędkarzy jest to prawdziwy raj. Jednak każde z tych miejsc ma zupełnie inny charakter, który przed podróżą warto dobrze zrozumieć. A więc po kolei…

Norwegia – kraina pstrąga
Norwegia to kraj, który większości kojarzy się z astronomicznymi cenami i śniegiem. Co do tego pierwszego – rzeczywiście warto opierać się głównie na zapasach przywiezionych z domu. W sklepach znajdziemy jednak też artykuły spożywcze w miarę przystępnej cenie. Możemy za to być zaskoczeni pogodą – lato w Norwegii to często palące niemiłosiernie od rana słońce, i chłodne noce. Oprócz tego koniecznie pamiętajmy o środkom przeciw komarom – w Norwegii są one wyjątkowo liczne i dokuczliwe.


Ale przejdźmy do najważniejszego, czyli ryb. Norwegia od początku jest dla mnie miejscem, w którym podążając za strumieniami i rzeczkami, łowię przede wszystkim pstrągi i lipienie. Zarówno muszkarze, jak i spinningiści poczują się tu jak w niebie. Dzikie strumyki ukryte wśród skał i lasów, nietknięte ludzką stopą miejsca i ryby, które nigdy nie widziały wędkarza… Te miejsca naprawdę istnieją, jednak aby je znaleźć będziemy musieli zboczyć nieco z głównych dróg, i z dala od hoteli i kampingów, będąc zdanym na własne siły, zmierzyć się z norweską przyrodą.

Szwecja na ciężko
Udając się dalej na wschód docieramy do krainy szczupaka. Oczywiście nie znaczy to, że nie będziemy mogli łowić tu innych ryb – wręcz przeciwnie! Często uciekając przed brzydką pogodą zdarzało mi się polować w Szwecji na pstrągi, by dzień później znaleźć się znów w Norwegii. Jednak jeśli naszym głównym celem są wielkie drapieżniki, to właśnie Szwecja da nam najwięcej możliwości.


W porównaniu z zachodnim sąsiadem, szwedzki klimat jest nieco łagodniejszy, a teren mniej górzysty. Jest to więc dobra opcja dla osób, które niekoniecznie chcą łączyć wędkarstwo z wyprawą survivalową. Jednak i tutaj czeka nas obcowanie z dziką przyrodą i zachwycające widoki. Oczywiście im dalej na północ, tym bardziej teren staje się dziki i bezludny. Jednak łowienie na jerki czy woblery ogromnych szczupaków w krystalicznie czystym jeziorze, wynagrodzi nam wszelkie niedogodności.

Finlandia – kraina jezior
Finlandia to przede wszystkim kraina pięknych, krystalicznie czystych jezior o skalistych brzegach. Tu także z powodzeniem zapolujemy na wielkie szczupaki i inne drapieżniki. Aura także nie odbiega za bardzo od tego, co zastaniemy w Szwecji. Jednak moje doświadczenia z tych dwóch krajów są zupełnie różne. Dlaczego?


Wędkowanie w Finlandii to unikalne wyzwanie. W przeciwieństwie do swoich skandynawskich sąsiadów, Finowie nie są zbyt skłonni do rozmowy czy udzielenia pomocy i wskazówek. Wybierając się do Krainy Wielkich Jezior bądźmy więc przygotowani na to, że możemy być zdani sami na siebie. I jeszcze jedna sprawa – wiele z miejscówek, na widok których wędkarzowi zabije szybciej serce, to niestety tereny prywatne. Może być nam bardzo ciężko uzyskać pozwolenie od właściciela na łowienie na wymarzonym jeziorze.

Skandynawia to moja ukochana kraina, którą odwiedzam przynajmniej raz do roku. Stan zarybienia polskich wód pozostawia wiele do życzenia, więc nic dziwnego, że coraz więcej wędkarzy myśli o wyjazdach za granicę. Z czystym sumieniem mogę polecić ten kierunek wypraw wszystkim, którzy poszukują walecznych ryb i dzikiej przyrody, a przy tym nie straszne im deszcze i niewygody. Za pobyt w wędkarskim raju warto zapłacić kilkoma niedogodnościami!

Z wędkarskim pozdrowieniem
Remigiusz Kopiej
Corona Fishing
Zdjęcia: Corona Fishing

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *