Sandacz pospolity – ryba, którą warto łowić! Dowiedz się, dlaczego mięso sandacza jest tak cenione

Sandacz to ryba, która zawsze była mocno ceniona za walory smakowe. Dla wędkarzy złowienia przedstawiciela tego gatunku jest naprawdę satysfakcjonujące. W naszych akwenach żyje sporo tych ryb, ale są niezwykle ostrożne.
sandacz

Żeby sandacz zainteresował się naszą przynętą to trzeba się znacznie postarać. Na brania tej ryby trzeba czasami dość długo poczekać, ale ważne jest to, aby dobrać odpowiednią technikę łowienia. Sprawdź co jest najskuteczniejsze na te ryby!

Jak wygląda sandacz?

Sandacz jest rybą z rodziny drapieżników, która poluje na narybek innych ryb oraz żeruje na owadach, larwach czy mięczakach. Zdarza się czasami też tak, że nie gardzi on żabami, padalcami, zaskrońcami czy nawet młodym ptactwem, który wyląduje na tafli jeziora. Przez wędkarzy jest on nazywany mętnookim lub zanderem. Szczęka u niego jest uzbrojona w mnóstwo ostrych zębów, których końce skierowane są do wewnątrz. Dzięki temu schwytana ofiara nie ma szans na ucieczkę.

Cechy charakterystyczne

Sandacz należy do gatunku okoniowatych, ale prowadzi inny tryb życia niż okoń. Wyglądem również znacznie się od niego różni. W przeciwieństwie do okoni, sandacze nie posiadają garbów, mają inaczej zbudowany otwór gębowy i osiągają większe rozmiary. Można spotkać osobniki przekraczające 100 cm długości. Największe sztuki można spotkać w średnich i dużych zbiornikach zaporowych, ale pamiętajmy, że również występuje w jeziorach, żwirowatych wyrobiskach oraz rzekach. Prostopadle do płetwy grzbietowej znajdują się charakterystyczne paski co potwierdza, że sandacz należy do rodziny okoniowatych.

Jak duże osobniki można spotkać w polskich rzekach i jeziorach?

Odwiedzając rybny sklep możesz często spotkać sandacza. Dawniej bywało tak, że pieczonymi sandacza filetami delektowano się na królewskich stołach. Nie bez powodu ta ryba jest uznawana w naszym kraju za szlachetną. Zanim zaczęto promować karpia jako rybę wigilijną to jego miejsce zajmował właśnie sandacz. W naszych rzekach i stawach sandacz osiąga nawet 130 cm i do 15 kg masy ciała. Obszar przybrzeżny Morza Bałtyckiego jest terenem, w którym często spotyka się rekordowe okazy. Duże okazy również występują w Europie od dorzecza Renu i Rodanu po Morze Północne.

Za co ceni się sandacza?

W mięsie mętnookich, które możesz przyrządzić na wiele sposobów znajdziesz mnóstwo, cennych dla naszego organizmu kwasów tłuszczowych Omega-3. Znajduje się tam również witamina D i wiele cennych składników odżywczych. Można wymienić przede wszystkim:

  • Białko – na 100 g mięsa przypada aż 18,4 g białka. Dzięki temu mięso omawianego tutaj przedstawiciela ichtiofauny warto włączyć do swojej diety. W szczególności tyczy się to osób wykonujących pracę fizyczną oraz sportowców;
  • Fosfor, wapń oraz fluor – są to trzy składniki niezbędne do prawidłowego rozwoju kości oraz utrzymywania ich we właściwej kondycji;
  • Potas i magnez – te dwa minerały licznie występują w mięsie omawianego gatunku. Ich obecność w naszym krwiobiegu jest ważna ze względu na pracę serca i całego układu naczyniowego;
  • Jod – występuje u wielu gatunków. Skutecznie zapobiega chorobom tarczycy oraz chroni przed zapaleniami gardła i strun głosowych.

Zawarte w mięsie sandacza mikroelementy skutecznie zabezpieczają nasz organizm przed działaniem wolnych rodników.

Kiedy ta słodkowodna ryba ma okres ochronny?

Okres ochronny sandacza przypada na czas między 1 marca a 31 maja. Wówczas trwa tarło i połów tych ryb jest surowo zabroniony. Przedstawiciele Państwowej i Społecznej Straży Rybackiej mogą ukarać surową karą amatorów chudego mięsa tych ryb, którzy nie zastosują się do regulaminu. Warto wiedzieć, że podobnie jak u innych drapieżników tak również i tutaj obowiązuje wymiar ochronny. Wynosi on obecnie 45 centymetrów.

Gdzie odbywa się tarło sandacza?

To, co zdecydowanie może wyróżniać sandacze spośród innych gatunków to mała odporność na zanieczyszczenia. Nie lubi on mętnej wody o twardym charakterze, która nie jest idealnie czysta. Samica składa ikrę z reguły na małej głębokości, ale zdarza się również i tak, że gniazda tarłowe znajdują się na głębokości kilkunastu metrów. Jedna samica może złożyć nawet do 300 000 jajeczek, które znajdują się w prymitywnym gnieździe stworzonym przez samca. To właśnie on pilnuje później młodego wylęgu i zapewnia stały dopływ czystej wody.

Jak złowić tę rybę?

Sandacza spotkać można na ciekach nizinnych i niekiedy na górskich odcinkach. Amatorzy wędkarstwa, na połowy udają się także na Bałtyk, gdzie w okolicach delty można natknąć się na piękne sztuki. Jeśli zaś chodzi o metody połowu to najlepiej wykorzystywać metodę:

  • spinningową;
  • na żywca;
  • na martwą rybkę lub filet.

Najczęściej stosowaną metodą jest pierwsza z powyżej wymienionych. Wyróżnia się ona bardzo dużą skutecznością co może potwierdzić wiele osób wybierający ten sposób.

Jakie metody na sandacza są najskuteczniejsze?

Spinning to doskonała metoda do wabienia ryb drapieżnych. W przypadku wabienia sandaczy warto stosować wysokiej jakości przynęty gumowe, które imitują naturalne pożywienie występujące w akwenie. Dobrze spiszą się imitacje uklei czy stynki. W przypadku głębokich zbiorników bardzo ważne jest odpowiednie dociążenie takiego wabika. W przypadku wędkowania w nurcie trzeba dodatkowo wziąć pod uwagę uciąg i dlatego dociążenie powinno być większe.

Woblery SDR

Od jakiegoś czasu do wabienia sandaczy wykorzystuje się woblery SDR. Jest to przykład woblerów, które schodzą bardzo głęboko i pracują praktycznie przy samym dnie. To właśnie tam najczęściej spotkać można największe okazy sandaczy, szczupaków, sumów i okoni. Woblery SDR na sandacze powinny wyróżniać się agresywną pracą.

Jerki i glidery

W toni praca woblera jest niekiedy znacznie ważniejsza od kolorystyki. Odpowiednio pracujący wobler jest w stanie świetnie kusić nawet najbardziej ospałe osobniki. Na sandacze świetne okazują się również lusterkujące jerki, które schodzą głęboko pod powierzchnię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zobacz też